18

Grudzień

Grzesiek

1

Wędrówki

Sylwestrowe wspomnienia

Powoli kończy się rok 2010 a razem z nim czas zamknąć rozdział rozbijania się po świecie (w tym roku oczywiście), skompletować zdjęcia i przekazać tym którzy jeszcze ich nie widzieli. Podsumowanie rozpoczynamy  wydarzeniami które rozpoczęły rok 2010. W dzisiejszym odcinku:

Sylwester w cieniu Etny.

Rok temu przeglądając książkę „Ostatnie dzikie miejsca w Europie” zatrzymałem się na rozdziale gdzie pokazana była Etna. To tylko 2000 km pomyślałem, dlaczego by nie wyskoczyć przy najbliższej okazji.

Zacząłem działać opowiadając Justynie o walorach wejścia na wulkany. Justyna za bardzo nie oponowała i tak też zapadła decyzja – ruszamy po świętach Bożego Narodzenia.

Przy okazji wejścia na Etnę postanowiliśmy zwiedzić Sycylię na tyle na ile pozwolił nam na to czas (nie sądziliśmy, że jeszcze tego samego roku staniemy po raz kolejny na tej wyspie – patrz: poprzedni wpis).
Plan wyjazdu był jak zwykle mocno rozmyty, wiedzieliśmy tylko że chcemy wejść na wulkan a co wyjdzie to pokaże czas. Finalnie zwiedziliśmy jeszcze Syracuzy, Agrigento, Vulcano, podjedliśmy pomarańczy prosto z drzewa i pochlapaliśmy się w wulkanicznych błotach.

Dla wszystkich którzy sa zainteresowani okresem przełomu roku na Sycyli polecam poniższą galerię wyjazdową

Etna

« | »

One Comment

Beata

Grudzień 19th, 2010

no to proszę ten urlop załatwiać i więcej nie kusić :o)

Jeżeli masz tylko ochotę podziel się swoim komentarzem z nami