21

Sierpień

Grzesiek

7

Svalbard

Powrót do Longyearbyen

Wdok na Longyearbyean

Wróciliśm do Longyearbyen. Nie spodziewliśmy się, że droga powrotna minie tak szybko. Co prawda ostatnie pięć kilometrów podwiózł nas jakiś miły mieszkaniec L, człowiek który mieszka tu już 42 lata i twierdzi, że jeżeli komuś to miejsce się podoba i osiądzie na chwilę to pozostanie na całe życie. Dzisiejszy dzień przeznaczyliśmy na szaleństwo w mieście czyli poszukiwanie pamiątek. Klimat miasteczka jest jak pomieszanie dzikiego zachodu, mistaeczka z przystanku alaska i krupówek. Na sklepach widnieją zakazy wstępu z bronią, zupełnie jak u nas z lodami :-). Miasteczko samo w sobie też jest ciekawe. Typowe dla Norwegii zostawianie różnych rzeczy na zewnątrz (które to u nas były by przykute grubym łańcuchem), małe domki bez zbytecznych tutaj tarasów, gniazdka elektryczne obok każdego miejsca parkingowego i oczywiście pół miasta zastawione skuterami śnieżnymi (których to jest kilka razy więcej niż samochodów).
Dumamy co by tu robić dalej bo czasu mamy za dużo by siedzieć w jedym miejscu ale za mało by wybrać się gdzieś dalej. Ostatni plan jest taki, że uzupełniamy zapasy, dokarmiamy pociechy i ruszamy w zachodnią stronę na spacer.

Ps. W tutejszej biblotece można skorzystać z wifi :-)

Na koniec parę widoczków

« | »

7 komentarzy

Beata

Sierpień 21st, 2012

jeszcze raz brawo dla chłopaków :) no i dla Was również ;-)

Mrówka

Sierpień 21st, 2012

Małe Mrówki z ciekawością patrzyły na przechodzenie przez strumień :) Pozdrawiamy i przesyłamy trochę indyjskiego ciepła ;)

Grzesiek

Sierpień 25th, 2012

Dzięki, to my w ramach podziękowania przesyłany Spirsbergenski śnieg :-)

Feliks

Sierpień 21st, 2012

Ogromne uznanie dla Pawelka i Kubusia,i dloa Was tez

walet

Sierpień 23rd, 2012

a gdzie misie? :)

Grzesiek

Sierpień 25th, 2012

Misie o tej porze to raczej tylko na lotnisku można spotkać. Dla nich to za ciepło o tej porze roku.

Efe

Luty 23rd, 2015

opat pisze:Ładne zdjęcia. Nawiasem mf3wiąc, wczoraj, tj. 2.01. Tatry pownione można było oglądać z okolic Rzeszowa. Zrobiłem małą wycieczkę Bystrzyca-Strzyżf3w i zrobiłem kilka zdjęć. Co interesujące, ogf3lna widoczność była przeciętna, nawet pobliskie wzniesienia Czarnorzecko-Strzyżowskiego Parku Krajobrazowego wydawały się być słabo widoczne, nie wspominając już o Beskidzie Niskim Tymczasem Tatry wyrastały jakby z nieba. Pierwszy raz coś takiego widziałem.

Jeżeli masz tylko ochotę podziel się swoim komentarzem z nami